BMW E36 Touring

0
249

Wersja nadwozia typu kombi kiedyś była brana pod uwagę jedynie przez osoby, które relatywnie często potrzebowały coś przewieźć. Przestrzeń załadunkowa wówczas przydaje się idealnie. Nie zawsze jednak wygląd auta w tej funkcjonalnej wersji nadwozia idzie w parze z urodą samochodu. I też tak było z BMW E36 Touring. Niezbyt piękne nadwozie jednak z wiekiem zyskało bardzo na wyglądzie. Kanciasta linia Touringa w dość klasycznym stylu dzisiaj może się podawać bardziej niż odmiana coupe. Tak to nadwozie dzisiaj ma swoich wiernych wyznawców i jesteśmy wśród nich.

Kuba w posiadaniu BMW E36 jest od pod ponad 3 lat. Egzemplarz kupiony jako całkowita seria, lecz co ważniejsze w świetnym stanie technicznym. „Jako miłośnik marki, bakcyla złapałem dzięki mojemu Ojcu i musiałem posiadać auto spod niebiesko białego śmigła” – zdradza nam Właściciel.

Od samego początku był plan na modyfikacje Touringa. Na początek pojawiło się zawieszenie gwintowane firmy ISC w wersji Racing. Potem wybór padł na 3 częściowe felgi aluminiowe Lorinser R91. Sprawne oko dostrzeże przednią dokładkę zderzaka firmy Zender. Dość trudny „gadżet” do kupienia na rynku wtórnym. Tylny zderzak Kuba wyposażył w dokładkę firmy AC Schnitzer. Dzięki fantastycznej barwie nadwozia Madeiraviolett wszystko razem prezentuje się spójnie – bez grama przesady.

Lista wybranych modyfikacji:

  • Gwintowane zawieszenie firmy ISC Racing
  • Felgi Lorinser R91 w rozmiarze 17″ – parametry przód 9,5J ET6 oraz tył 10J ET0
  • Camber przód ISC oraz tył VRP-FAB
  • Wydech przelot 2,75 caa
  • Dokładka przód ZENDER
  • Dokładka tył AC Schnitzer
  • Lampy ZKW przyciemnione

W środku zaszły subtelne zmiany. Pojawiła się kierownica drewniana firmy Nardi Torino, zegary oraz daszki przeciwsłoneczne z wersji USA, radio Becker Indianapolis z M3. Zagościły drewniane rączki drzwi oraz drewniany odpowiednik seryjnego plastikowego pakietu dla niepalących.

Modyfikacje mechaniczne ograniczają się do montażu przelotowego wydechu 2,75 cala, który przy silniku o pojemności 2000 cm3 wydobywa z siebie rasowy pomruk. Koła w rozmiarze 17″ udało się pomieścić dzięki zamontowaniu camberów z przodu oraz regulowanych wahaczy. Te zmiany pozwoliły uzyskać odpowiednio 4 i 8 stopni negatywu.

Na nas egzemplarz należący do Kuby robi niesamowite wrażenie. Jest przykładem idealnego wyważenia i stwierdzenie – mniej znaczy więcej doskonale tutaj pasuje.

Tekst: Redakcja
Fot. Dymha

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułHonda Accord CC1
Następny artykułPeugeot 309 jakiego nie znacie
Marcin Dębowski
Redaktor naczelny od lat związany z motoryzacją, tuningiem i mediami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ