Opel Kadett na letnie objazdy miasta

Dożyliśmy czasów, w których stare Ople przechodzą swój renesans. Nieliczne egzemplarze przetrwały, na szczęście większość z nich trafiła w dobre ręce. Odbudowa i modyfikacje wiekowych aut z pod znaku błyskawicy to prawdziwa gratka dla osób lubiących wyróżniać się w tłumie. Obniżone Ople wyposażone w ciekawe felgi aluminiowe i klimatyczne gadżety wzbudzają spore zainteresowanie.

W nasze ręce wpadł Opel Kadett w wersji cabrio wyposażony w klasyczny silnik 1300 cm3 z gaźnikiem. Jednostka napędowa wyposażona w automatyczny gaźnik przywołuje wspomnienia aut z przed lat. Jest kwintesencją tego co wszyscy fani motoryzacji lubią najbardziej, czyli zapach paliwa.

Silnik ten jest ostatnim powiewem starej szkoły budowy samochodów, zanim wprowadzono wtrysk paliwa. Znawcy tematu oczywiście mogą nie do końca się zgadzać z naszymi słowami, twierdząc że najlepszym silnikiem montowanym w Kadettach były te o pojemności 2.0 8v i 2.0 16v (bez cabrio). Zgadzamy się również i z takim zdaniem, wszystko zależy od tego gdzie dla danej osoby jest granica klasycznej motoryzacji.

Najistotniejszy jest stan auta. W naszym przypadku mamy Kadetta wyprodukowanego dla klienta z Włoch mieszkającego pod Milanem. Tam też do 2017 roku przebywał po czym trafił do Polski. Łagodna, wolna od soli i surowych zim Włoska pogoda utrzymał auto w nienagannym stanie. Stan podwozia i ogólnej blacharki może zadziwić nie jedną osobę.

Nie ma róży bez kolców. W dniu przyjazdu auta do kraju, posiadało zniszczony dach, rysę na błotniku, przetarty fotel kierowcy oraz niewielkie ryski i 2 drobne wgniecenia. Włoskie uliczki odcisnęły swoje piętno na Oplu. Na szczęście w rękach właściciela na nowo nabrało blasku – 95% wad zostało usuniętych, beżowy podarty dach został zastąpiony czarnym materiałowym odpowiednikiem. Wizyta u lakiernika zaowocowała między innymi polakierowaniem przedliftowych zderzaków z dokładkami Kamei X1, które udało się w przypadkowy sposób wyrwać na lokalnym rynku.

Interesujące gadżety tworzą klimat. Sprawne oko spośród zamieszczonych zdjęć oprócz pakietu Kamei wyłapie tylną blendę Hella pomiędzy lampami, pomarańczowe kierunki przednie oraz w błotnikach. Repliki BBS w rozmiarze 17″ i szerokościach 7,5″ z oponami Falken 195/40R17 i obniżonym zawieszeniem firmy Weitec 60/40 dopełniają youngtimerowy wygląd Kadetta.

Nie wolno zapomnieć o wnętrzu. Wiśniowe nadwozie Opla doskonale współgra z beżowym wnętrzem foteli w oldschoolową kratkę i brązową deskę rozdzielczą oraz kierownicą Nardi. Nowa instalacja audio napędzana jednostką sterującą Alpine umila wszystkie letnie przejażdżki.

Tekst: Redakcja
Fot. Właściciel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ